Sukces projektu nie wynika z samej kontroli.
Zależy od tego, czy w zespole:
problemy są nazywane wcześnie
ryzyka nie czekają na eskalację
wiadomo, kto za co odpowiada
Gdy to przestaje działać, projekt zaczyna tracić sterowność.
Podejście Adaptacji pomaga to uporządkować.
ZaZaczynamy od celu.
Sprawdzamy, czy naprawdę jest jasny dla wszystkich.
Potem patrzymy na cztery obszary, które decydują o tym, czy projekt działa.

To pozwala zobaczyć, gdzie zatrzymuje się informacja i dlaczego decyzje przestają działać.
Dopiero wtedy ma sens wprowadzać zmiany.
Każdy projekt jest inny. Ale problemy, które go zatrzymują, powtarzają się.
Dlatego nie zaczynamy od rozwiązań, lecz od sprawdzenia, gdzie naprawdę potrzebna jest interwencja.
Patrzymy na cztery obszary, które decydują o tym, czy projekt działa:
Czy cel jest jasny i rozumiany tak samo przez wszystkich.
Jak jest podzielony i czy ludzie wiedzą, za co odpowiadają.
Rozwój dojrzałości przywództwa
Czy sposób prowadzenia projektu jest adekwatny do sytuacji.
Jakie decyzje są podejmowane i jakie mają konsekwencje.
Identyfikacja przeszkód w osiągnięciu celu
Co blokuje projekt z zewnątrz: komunikacja, technologia, konflikty, procesy.
I co blokuje go od środka:emocje, przekonania, napięcia, których nikt nie nazywa.
Gdy projekt tego wymaga, przejmujemy odpowiedzialność za osiągnięcie celu.
Na tej podstawie widać, gdzie zatrzymuje się projekt i co trzeba zmienić. Dopiero wtedy decydujemy, jak pracować dalej.
W zależności od sytuacji wchodzimy w projekt jako:
mentor, konsultant lub wsparcie przywódcze, albo przejmujemy odpowiedzialność za jego dowiezienie.
W wielu organizacjach problemy projektowe tłumaczy się procesami i strukturą.
Dlatego zmienia się narzędzia, układa nowe procedurym, a projekt dalej nie działa.
Bo większość zakłóceń nie zaczyna się w procesach, tylko reakcjach ludzi na odpowiedzialność, ryzyko i presję czasu.
To tam pojawia się:
niejasna komunikacja, unikanie decyzji, bierność, brak troski o całość.
I to właśnie te reakcje wpływają na to,
jak wygląda współpraca, jakie decyzje są podejmowane i czy problemy są zgłaszane, czy zamiatane pod dywan.
Dlatego w podejściu Adaptacji uwzględniamy nie tylko strukturę projektu, ale też mechanizmy emocjonalne działania zespołu.
Bo emocje nie są przeszkodą w podejmowaniu decyzji. Są informacją o tym, co w projekcie naprawdę się dzieje.
Kiedy są rozumiane i właściwie używane, pozwalają szybciej zobaczyć problem i podjąć decyzję, zanim projekt zacznie się rozpadać.
W pracy korzystamy m.in. z modelu emocji Karli McLaren, który pomaga przełożyć te sygnały na konkretne działania w organizacji.
To podejście rozwijamy szerzej podczas szkolenia „Bądźcie logicznie emocjonalni”.